Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 sierpnia 2015

Jedwabnik- Robert Galbraith







Autor: Robert Galbraith

Tytuł: Jedwabnik
Tytuł oryginalny: Silkworm
Liczba stron:
Wydawnictwo: Dolnośląskie







Pisarz Owen Quine zaginął. Cormoran Strike dostaje nowe zlecenie od żony twórcy, aby go odnalazł.  Męża nie ma od jakiegoś czasu, a policja nie została poinformowana o zniknięciu, gdyż pisarzowi zdarzało się już znikać z domu bez słowa na kilka dni. Sprawa jest tym razem ważniejsza, gdyż Owen skończył właśnie swoją najnowszą książkę Bombyx Mori, która  przedstawia znane mu osoby w karykaturalny sposób. Gdyby książka wyszła na rynek, mogłaby zniszczyć życie wielu osobom, stąd przeświadczenie, że wielu ludziom mogło zależeć na uciszeniu pisarza. Parę dni po zgłoszeniu do detektywa okazuje się, że Owen Quine faktycznie został zamordowany w brutalny sposób. Cormoran Strike musi teraz dojść, kto to zrobił i dlaczego uśmiercił mężczyznę w ten a nie inny sposób. 


Jak tylko skończyłam czytać Wołanie kukułki ( klik) od razu pobiegłam po następną część, czyli naszego Jedwabnika. Gdzieś w środku, moja intuicja mówiła mi, że  się nie zawiodę i miałam rację. Nawet więcej. Jedwabnik jest jeszcze lepszy od pierwszego tomu. To jak autorka potrafiła wymyślić tak skomplikowaną sprawę przerosło moje oczekiwania. Wszystko jest wyjątkowo zagmatwane,ale bardzo szczegółowe. Zagadka z pozoru wydaje się prosta, ale wcale taka nie jest. Drugi tom mnie oczarował i nie mogę się doczekać następnych. 

W tej części autorka nie porzuciła tego co postanowiła sobie na samym początku. Mianowicie, chodzi mi o opisywanie czegoś więcej niż samego śledztwa. W dalszym ciągu obserwujemy rozterki życiowe Cormorana: wspomnienia z wojska, tęsknota, a zarazem złość na Charlotte, problemy finansowe. Również mamy szansę poznać pobieżnie inne sprawy, którymi zajmuje się Strike, który zyskał popularność, po rozwiązaniu zagadki z Lulą Landy. W tym tomie czytelnik poznaje też lepiej Robin. Kobieta przygotowuje się do ślubu z Mattew, z którym ostatnio często się kłóci z powodu jej pracy. Widać, że Robin coraz bardziej zależy na pracy, nie chce już być zwykłą sekretarką, ale detektywem razem ze Strikiem. 

W tym tomie czytelnik mógł przebierać między mordercami. Autorka pozwala bawić się czytającym w detektywa. W tym tomie, każdy ma coś na sumieniu, dzięki czemu każdy mniej lub bardziej jest podejrzany. Mamy szansę wymyślać różne scenariusze, kto zabił Quine i dlaczego. Ja niestety nie jestem najlepszym detektywem prawdziwego mordercy nie przejrzałam. 


Nigdy nie mogłam się przekonać do kryminałów. Wyjaśnijcie mi dlaczego tak było ? J.K. Rowling odmieniła moje spojrzenie na ten rodzaj literatury, za co jej serdecznie dziękuję. Pewnie jest to, ze umie ona pisać coś poza Harrym Potterem, a Wołanie kukułki to nie było tylko szczęśliwym przypadkiem. Widać po prostu talent. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów o Cormoranie Strik'u. Tych którzy nie przeczytali jeszcze pierwszego tomu odsyłam do mojej recenzji,a zaraz potem do księgarni po Wołanie kukułki i Jedwabnika. Jedno jest pewne, nie zawiedziecie się. 

OCENA: 9/10 

wtorek, 5 maja 2015

Zbuntowana - Veronica Roth


Autor: Veronica Roth 
Tytuł: Zbuntowana
Tytuł oryginalny: Insurgent 
Liczba stron: 364
Wydawnictwo: Amber 

Zbuntowana jest kolejną powieścią, która skupia się na przyszłości, Przenosi nas w nieokreślony czas i pokazuje świat, który upada. Kolejny raz dostajemy książkę o zbliżającym się końcu, czy warto jest w takim razie czytać taką powieść, która proponuje to co już było ? A czy porównanie tej oto książki do fenomenu Igrzysk Śmierci nie sprawia, że książka nie wnosi nic nowego? Postanowiłam się o tym przekonać i pokazać Wam jak sytuacja się przedstawia. 


Zbuntowana jest drugim tomem Niezgodnej. Jak wcześniej, społeczeństwo jest podzielone na pięć frakcji- Altruizm, Nieustraszoność, Serdeczność, Prawość i Erudycje. Każda frakcja zajmuje się daną dziedziną, dzięki czemu ludzie mają mieć wszystko, co potrzebują. Jak zwykle szesnastolatki przechodzą przez test, który wskaże, jakie mają predyspozycje. Ale co zrobić, jeśli ktoś nadaje się do kilku frakcji, cóż wtedy jest się Niezgodnym. A ludzie będą dążyć do wyeliminowania takich osób. 

Tris, która porzuciła Altruizm, a wybrała Nieustraszoność w ten sposób zmieniła swoje życie na zawsze. Poznała Tobiasa i tylko dzięki niemu potrafi poradzić sobie podczas walki między frakcjami. Co zrobi Tris, żeby ocalić rodzinę i Tobiasa, czy będzie gotowa poświęcić swoje życie? 


Jeśli chodzi o fabułę to spodziewałam się wartkiej akcji. Po pierwszym tomie pełnym napięcia, chciałam uzyskać jeszcze więcej. Akcja jest od samego początku do końca żwawa, dzięki czemu nie ma szans na znudzenie. Opisy nie zanudzają, zawierają najważniejsze informacje. Książka liczy 360 stron, a czyta się ją niebywale szybko. 


Narratorem jest główna bohaterka- Tris. Jest ona młodą dziewczyną, ale nie zachowuje się jak typowa nastolatka. Sytuacja zmusiła ją do szybkiego dorośnięcia i zrozumienia świata. Nie zajmuje się tylko błahymi problemami, przeżywa różne rzeczy, ale nie rozpacza, tylko zawsze bierze się w garść. W książce występuje też wątek miłosny, który jest ważną częścią powieści .Według mnie miłość dodaje bohaterom ludzkości, Wyraźnie widać uczucia, a także poświęcenia dla osoby, którą się kocha. 


Nie chcę pominąć okładki, która jest ważną częścią książki. Jak wiadomo, okładka zachęca do kupna i przeczytania, więc jest niezmiernie ważna. Osobiście uważam, że wydanie filmowe bardziej przyciąga wzrok i jest o niebo lepsze od pierwszego wydania. Od samego początku zachęca do przeczytania i obiecuje dużą dawkę emocji. 


Podsumowując, książka nie zawiodła mnie, jest nawet lepsza do pierwszego tomu.  Zbuntowana nie jest na pewno powieścią ambitną, ale za to pełną akcji i miłości. Pokazuje, że osoby Nam bliski są warte naszego poświęcenia. Ukazuje także pracę świata, jego niesprawiedliwość.  Sądzę, że czas spędzony z książką był bardzo udany. Nie mam tej książce nic do zarzucenia, więc zostaje mi tylko ocenić ją naprawdę wysoko, 

OCENA: 9/10 

Za książkę dziękuję
 wydawnictwu Amber! 

niedziela, 12 kwietnia 2015

Posłaniec- Markus Zusak



Autor : Markus Zusak 
Tytuł: Posłaniec
Tytuł oryginalny: The Messenger
Liczba stron: 345
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Zastanówcie się jaki autor/autorka jest Waszym ulubionym pisarzem. Hmmm... niech zgadnę pewnie wszyscy, którzy są akurat popularni. Może nie pamiętacie, ale jakiś czas temu zachwycałam się pewna książką (klik) pewnego świetnego autora i dzisiaj upewniłam się w tym przekonaniu, że Markus Zusak jest po prostu cudowny. 


Fabuła opiera się na z nudnym życiu dziewiętnastolatka Eda Kennedy'ego. Chłopak jako jedyny z rodzeństwa nic w życiu nie osiągnął, powadzi taksówkę. Nagle, nie wiadomo skąd, u niego w domu pojawia się karta, na której są wypisane adresy. W ten sposób Ed trafia do nowego świata, choć nigdy nikt go nie pytał o zdanie. Ed nie zna zasad, celu, ani nawet osób, z którymi wkrótce się spotka, więc jak ma rozwiązać zagadkę? 


Książki Zusaka nie można przypisać do żadnej kategorii, po prostu jego twórczości nie da się zaszufladkować do jednego gatunku,Zusak łączy wiele rzeczy w jedno, ale w taki sposób, ze zachwyca. W posłańcu łączy obyczajówkę, czyli życie Eda z sensacją, tajemniczymi kartami. Zusak mistrzowsko opanował łączenie gatunków i dzięki temu zachwyca na każdym kroku. 

Autor dodatkowo ponumerował rozdziały według tego jak pojawiają się karty. Na początku mamy asa, potem jedynkę, dwójkę.,.., jopka, damę i króla, łącznie 13 rozdziałów. W ten sposób może się wydawać, że Zusak się ograniczać i będzie naciągał całą akcję, ale nie, bo to jest Zusak, który po prostu potrafi rozwinąć tak akcję, że urzeka każdego. 


Jedyna rzecz,do której mogę się przyczepić to polski tytuł. Oryginał jest zdecydowanie lepszy, gdyż po prostu jest związany z ostatnim rozdziałem i oddaje wiele ważnych rzeczy, które są przekazywane w książce. Nazwa Posłaniec kłóci się z ostatnim rozdziałem, gdzie wyraźnie powiedziane jest, czy istnieje posłaniec i kto nim jest. 


Oprócz tego książki Zusaka są uniwersalne, ponadczasowe. Pokazują wartości, które się nie zmienią nigdy. Rzeczy takie jak przyjaźń, miłość, czy spełnienie zawsze będą się pojawiać i będą dla nas ważne. 


Podsumowując, Posłaniec Markusa Zusaka to świetna książka, która swoim poziomem dorównuje Złodziejce książek. Wartka akcja, mistrzowskie łączenie gatunków, kreatywność na każdym kroku sprawiają, że Posłaniec jest cudowny i nic i nikt tego nie zmieni. 

OCENA: 9/10 

Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję Naszej Księgarni ! 

sobota, 21 lutego 2015

Wróć, jeśli pamiętasz- Gayle Forman



Autor: Gayle Forman 
Tytuł: Wróć, jeśli pamiętasz 
Tytuł oryginalny: Where she went 
Liczba stron: 280 
Wydawnictwo; Nasza księgarnia


Trzy lata temu ulegliście poważnemu wypadkowi, powrót do zdrowia nie był prosty, ale możliwy. Jednak nie to było najgorsze, największą stratą była utrata rodziców i brata. Jedynymi bliskimi osobami zostali dziadkowie i chłopak. Jednak teraz po 3 latach nie mieszkasz już w Oregonie, tylko w Nowym Yorku, a tego chłopaka nie ma już przy tobie. Tak właśnie wygląda życie Mii parę lat po wypadku. A co z tym chłopakiem? Jako, że oby dwoje uwielbialiście muzykę, to udało mu się odnieść światową sławę jako gwiazda rocka, a tobie jako wiolonczelistka. Rozstaliście się, ale nie w taki sposób, jak chcieliście, jednak nie próbujecie naprawić tego, co się stało, próbujecie zapomnieć, dokładnie jak Mia i Adam. Pytanie tylko, czy los nie sprawi, ze ich życie wywróci się do góry nogami? 


Wróć, jeśli pamiętasz to drugi tom wspaniałej serii Gayle Forman. W tym tomie narratorem okazał się być Adam, co okazało się cudowne. Jak w pierwszym tomie mogliśmy poznać Mię od podszewki, to teraz poznajemy Adama. Oczywiście zmienił się on całkowicie w ciągu ostatnich trzech lat, ale cała sytuacja opowiadana z jego perspektywy jest pełna skrajnych emocji. Adam po drastycznym rozstaniu z Mią miał wiele pytań, a oprócz tego, jego spojrzenie na świat uległo zmianie.  Według mnie, w tej części zabieg, w którym Adam jest narratorem, był świetnym krokiem. Myślę, że gdyby historię opowiadała Mia, byłaby ona zdecydowanie nudniejsza. 



Z tą książką jest taka sytuacja, że książki Gayle Forman albo się pokocha od pierwszej strony albo znienawidzi. Ja zdecydowanie należę do pierwszej grupy. Nie umiem wytłumaczyć co powoduję moje pozytywne uczucia wobec stylu pisania autorki. Wbrew pozorom książka nie jest napisana wyjątkowym językiem, jest on prosty. Nie ma tam też wielkiego zaskoczenia, można się domyślić wielu sytuacji, ale po prostu jest ona cudowna. Ma w sobie coś co mnie przyciąga, może to, że pokazuje prostą historię, a autorka nie próbuje niczego wymyślać na siłę.



Znacie to  przysłowie :  " Stara miłość nie rdzewieje" ? Zapewne tak, zresztą jak wszyscy. Jest ono na 100 % trafne w przypadku Wróć, jeśli pamiętasz. Adam nie potrafi się pogodzić ze startą Mii, nie oznacza to, ze ukrywa się w hotelach i unika ludzi. Ma nową, popularną dziewczynę, ale wie, że sam się oszukuje, udając, ze to ją tak naprawdę kocha. 



Gayle Forman uzupełniła swoją powieść fragmentami piosenek zespołu Shooting Star, czyli zespołu Adama. Są one przetłumaczone na język polski, co nie powoduje, że są gorsze. Zostały one przetłumaczone po mistrzowsku i zdecydowanie uzupełniają powieść, a także nadają jej wyjątkowy klimat. Uzupełniają akcję, pokazują uczucia Adama, jego reakcję na rozstanie. Chociaż fabuła nie pędziła i była przewidywalna, zaskoczę Was, nie przeszkadzało mi to. Książki tej autorki mnie kupują i będę je polecała wszystkim. 


Zaczynając Wróć, jeśli pamiętasz, wiedziałam, że pokocham tę część równie mocno co poprzednią.  Pełna bólu, gniewu i nienawiści powieść przemieniła się w romantyczną historię dwojga ludzi. Adam z Mią skradli moje serce i umocnili mnie w przekonaniu, że Gayle Forman jest mistrzynią w gatunku Young Adult. 

OCENA: 9/10 


Zostań, jeśli kochasz    Wróć jeśli pamiętasz


Za książkę dziękuję 
wydawnictwu Nasza Księgarnia! 

niedziela, 15 lutego 2015

Złodziejka książek - Markus Zusak


Autor:  Markus Zusak
Tytuł: Złodziejka książek
Tytuł oryginalny: The Book Thief
Liczba stron: 491
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


              Co byście zrobili, gdybyście mogli przenieść się w czasie? Pewnie macie już głowę pełną pomysłów, ale co gdybyście przenieśli się w czasy II wojny światowej do hitlerowskich Niemiec ? Zapewne wiecie, że Wasze życie nie byłoby tak kolorowe, jak dotychczas, byłoby pełne niebezpieczeństw, śmierci. W tych ciężkich latach przyszło żyć Liesel Meminger. Jednak to nie koniec trudnego życia dziewczynki. Straciła brata, a matka oddała ją do rodziny zastępczej. Niezbyt ciekawie, prawda?  Na szczęście, jej nowi rodzice< Hans i Rosa, okazują się cudownymi ludźmi, znajduje tam też swojego przyjaciela.

Nietypową rzeczą  w tej książce jest narrator. Autor postanowił, że to właśnie Śmierć będzie opowiadać historię dziewczynki. Jest to zabieg oryginalny i w powieści o takiej tematyce świetny. W czasie wojny ginie mnóstwo ludzi, więc Śmierć jest osobą, która najlepiej odda sytuację. Śmierć nie jest wrogo nastawiona do świata, ludzi, a wręcz przeciwnie, przejawia zachowania ludzkie. Narzeka na ilość pracy, brak odpoczynku, a także momentami współczuje ludziom, ze musieli odejść z tego świata. Ten pomysł autora pokazuje jego wielki talent.

To co przyciąga uwagę są niemieckie zwroty wplecione w dialogi. Pomaga to wejść w ten świat, utożsamić się z bohaterami. Oprócz tego w książce są obrazki, ilustracje historie spisane przez Maxa. Są one cudowne, narysowane w prosty sposób, tak , aby oddawać całą sytuację. 

Jeśli chodzi o tematykę, to motywem przewodnim jest II wojna światowa, a także hitlerowskie Niemcy.  Temat wojny jest wszystkim dość dobrze znany, gdyż wydarzyło się to w nie tak dalekiej przeszłości. Zusak w swojej książce bardzo skupia się na emocjach ludzi. Wątek jest ciężkim tematem, o śmierci ciężko jest rozmawiać, emocje są skrajne. Można wiec stwierdzić, że autor poszedł na łatwiznę, co nie zmienia faktu, że książka jest cudowna.

Książka jest powieścią tego typu, które same wchodzą. Jak już zaczniemy nie potrafimy się od niej oderwać. Chociaż poruszany jest trudny  temat - śmierć- to nawet się nie obejrzymy, jak książka się skończy. A jeśli chodzi  śmierć , to Złodziejka książek uspokoiła moje obawy związane ze śmiercią, a także wojną. Wiele osób boi się, ze, jeśli wybuchnie wojna nie przeżyją tego, boją się spotkania ze śmiercią,a Śmierć ukazuje wszystko w taki sposób, że od razu czujemy się spokojniej.

Nie wiem co jest w tej książce takiego niesamowitego, ale Markus Zusak kupił mnie tą historią. Połączenie zwrotów po niemiecku sprawiło, że wchodziliśmy w ten świat. Życie Liesel i całego miasteczka Molching urzekło mnie. Przedstawienie II wojny światowej, w całkiem inny sposób, sprawiło, że zainteresowała mnie historia tych czasów. Jedno jest pewne, Złodziejka książek jest książką niezwykłą.

OCENA: 9/10


Za możliwość przeniesienia się do czasów II wojny światowej 
dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia ! 

sobota, 3 stycznia 2015

Felix, Net i Nika oraz klątwa domu McKillianów- Rafał Kosik

Autor: Rafał Kosik
Tytuł: Felix, Net i Nika oraz klątwa domu McKillianów. 

Liczba stron: 357
Wydawnictwo: Powergraph

Wakacje czwórki przyjaciół- Felixa, Neta i Niki oraz Laury- zapowiadały się cudownie. Spotkanie z przyjacielem Angusem, w jego rodzinnym mieście, a potem wycieczka do Londynu. Ale tylko zapowiadały się. Dziwnym trafem przyjaciele mają przyjechać do Szkocji na początku lipca, kiedy Laura jest na obozie jeździeckim. Do Szkocji wyrusza, więc tylko trójka przyjaciół. Od samego początku zaczynają się problemy z lotem, dojazdem do miejscowości,a  także z brakiem Angusa. Czy może być gorzej? Oczywiście, że tak, zresztą reszta przygód Felixa, Net i Niki zdecydowanie to udowadnia. 


Felix, Net i Nika to już trzynasty tom tej serii. Musze przyznać, że dla mnie jest to dopiero druga  książka tego autora, co nie zmienia faktu,że bardzo mi się spodobała. Już od samego początku coś się działo, była jakaś tajemnica. Przeżycia przyjaciół w grobowcu, były świetne. Autor tak opisał noc tam spędzoną, że przechodziły mi ciarki po plecach. Wszystko zresztą było przemyślane. Ta książka nie opowiada tylko o jakiś tam przeciętnych przygodach nastolatków, zdecydowanie nie, jest ona przemyślana, akcja to tajemnica. Czytając ten tom z każdym rozdziałem dowiadujemy się czegoś nowego, ale zarazem odkrywamy mnóstwo niewiadomych, pojawiają się pytanie, na które chcemy znaleźć odpowiedź, a odpowiedź jest gdzieś ukryta w książce.

Bohaterowie nie byli opisywani. Zresztą nie trzeba było tego robić. Po pierwsze dlatego, ze jest to 13 tom i każdy kto czytał chociaż jedną z wcześniejszych części, wie  jacy są nastolatkowie. Po drugie dlatego, że czytając powieść, ma się wrażenia, jakby znało się Felixa, Neta i Nikę od lat. Nie musimy czytać opisów jaki, kto jest . Wszystko wyłapujemy sami. Ich styl mówienia, zachowanie są tak mocno zaznaczone i różne od siebie, ze chcąc nie chcąc, poznajemy ich bardzo dobrze. Przyjaciele, nie są tylko nastolatkami, są detektywami. Nie potrafią siedzieć bezczynnie, muszą coś zrobić, dlatego trafiając do domu Angusa, od razu próbują rozwiązać tajemnicę pałacu, jeziora Argor. 


Książka nie jest oczywiście ponura. jest wręcz momentami komiczna. To jak Net zachowywał się w samolocie rozbawiło mnie do łez. Żarty młodzieży są naprawdę śmieszne, nie są to suchary. Oprócz tego, zwyczajna rozmowa Neta i Felixa potrafi rozbawić czytelnika ich kłótnie, często o błahe sprawy, są napisane w ciekawy,zabawny sposób.

Bardzo przydatną rzeczą w tej książce okazały się przypisy,których było sporo. Nie mówię tu o tłumaczeniach z języka angielskiego na polski. Oprócz nich pojawiały się także, przypisy do różnych miejsc i osób z książki.Było to zrobione po to, aby każdy mógł czytać książki w różnej kolejności. Dzięki temu nie czytając wcześniejszych części, bez problemu połapiemy się w akcji.

Jedynym minusem jest zakończenie. Przez całą książkę bohaterowie próbują rozwiązać zagadką domu McKillianów, mają problem jak ją rozwiązać, jak dostarczyć list. W pewnym momencie udaje im się rozwiązać zagadkę, wypełnić misję, list trafia w dobre miejsce. Siła Dzienna jest pokonana. Dotąd akcja jest warta, wciągająca. A potem w epilogu coś się zepsuło. Przyjaciele idą na lotnisko po Laurę tam w paru zdaniach opisane jest jak kupują kwiaty, spotykają pewną osobę, a na końcu odbierają Laurę. Niby jest ok, ale czegoś mi w tym zabrakło, może emocji? 


Podsumowując, książka jest świetna. Autor połączył ze sobą tajemnicę, dobry humor, zagadkę w jedną spójną całość. Napisał to w taki sposób, że d lektury nie można się uwolnić, pożera się ją w bardzo krótkim czasie. Zdecydowanie ten tom przekonał mnie do tego, żeby przeczytać inne książki z tej serii. Kończąc, trzynasty tom Felixa, Neta i Niki jest warty przeczytania, niezależnie od tego czy zaczęliście tę serię.

OCENA: 9/10 

środa, 3 grudnia 2014

Jego Wysokość Longin- Marcin Prokop

Autor: Marcin Prokop
Tytuł: Jego wysokość Longin
Liczba stron: 159
Wydawnictwo: Znak

Z moich obserwacji wynika, że teraz prawie każda polska gwiazda show biznesu wydaje książkę. W ostatnich latach przyszła na to wielka moda, i nagle okazało się, że każdy ma coś do opowiedzenia.  Wszyscy przeżyli coś niesamowitego i po prostu dla dobra ludzkości muszą nam o tym opowiedzieć. Książka Marcina Prokopa różni się  tym, że Prokop pokazuje nam swoje dzieciństwo w ciekawy sposób.

Longin właściwie mieszka w kuchni, a jego najlepszy przyjaciel jest niewidzialny. Kocha pierogi babci, oranżadę w proszku i jazdę windą. Uwielbia bawić się resorakami ( nawet nie mówcie, że nie wiecie, co to jest ) i grać w kapsle, a jego marzeniem jest nowiutkie atari ( no dobra, tu podpowiedź: można na tym grać w gry). Nie lubi zabawy w chowanego, bo zawsze jakoś wystaje. Za to często pakuje się w jakieś tarapaty. ( ale słowo, wcale nie specjalnie).

Książka jest bardzo krótka, niecałe 160 stron. Jednak autorowi udało się pokazać dużą część swojego życia. Marcin Prokop pokazuje się  w tej lekturze, jako zwykły chłopiec, który lubił grać w kapsle i prowadził najzwyklejsze życie, a nie jak facet, który prowadzi Mam Talent. Cieszę się, że w tej książce nie ma nic wspomnianego na temat jego dzisiejszego życia, książka skupia się tylko na jego wspomnieniach z dzieciństwa, które były po prostu……śmieszne.

Auto nie próbuje zrobić z tej książki poważnej powieści, gdzie przekazuje jakie to on miał ciężkie życie w porównaniu z dzisiejszą młodzieżą. Nie. Autor przekazuje nam rożne przygody prostym językiem, zrozumiałym, a przede wszystkim zabawnym. Podczas czytania nie raz śmiałam się z pomysłów Longina. Jak na przykład, szybko naprawić auto. Longin miał też wielką wyobraźnie, choćby wtedy, jak musiał iść na religię do kościoła w babcinych kozakach. Nie chciał przyznać racji kolegom i koleżankom, że są to damskie buty, więc wymyślił, że są to oficerki jego dziadka, w których był podczas cudu nad Wisłą.

Uzupełnieniem tej książki są wspaniałe ilustracje, które oddają emocje. Obrazki występują co jakiś czas, ale są doprecyzowane i z humorem. Z resztą cała książka jest zabawna i wydaje mi się, ze taki był cel Marcina Prokopa. Chciał pokazać swoje życie w lekki sposób. Podsumowując książka jest świetna, polecam ją wszystkim. Trafi ona zarówno do dorosłych, którzy będą mogli zobaczyć siebie w tych historiach, jak i do dzieci, które mogą poczytać o przygodach Longina.

OCENA: 9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak emotikon!