Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 czerwca 2016

Monument 14. Odcięci od świata.- Emmy Laybourne


Znalezione obrazy dla zapytania monument 14





Autor: Emmy Laybourne 
Tytuł: Monument 14. Odcięci od świata. 
Tytuł oryginalny: Monument 14
Liczba stron: 344

Wydawnictwo: Rebis
Seria: Monument 14 








Zwykły dzień w monumencie, dzień jak co dzień. Dean rusza biegiem do autobusu szkolnego, jak każdego dnia. W jednej chwili zaczynają spadać gigantyczne kule gradu, które niszczą wszystko co napotkają na swojej drodze, Chłopakowi udaje się przeżyć i razem z grupką innych dzieci trafia do supermarketu. On, piątka licealistów, dwójka gimnazjalistów i szóstak uczniów z podstawówki, tak właśnie przedstawia się skład ekipy, która na czas burzy, ukrywa się w sklepie. Początkowo kataklizm ma trać kilka dni a pobyt w hipermarkecie ma być chwilowy, jedna sytuacja z dnia na dzień nie ulega poprawia, przez co dzieci są skazane zostać na miejscu i czekać. Zaczynają tworzyć małą społeczność, wybierać dowodzenie, rozdzielać zadania, tylko po to, żeby przeżyć. 

Autorka podeszła do całej historii bardzo pomysłowo. Stworzyła wizję świata post apokaliptycznego, gdzie pokazała swoją wiedzę co robić w sytuacjach zagrożenia, od gromadzenia przedmiotów, po najróżniejsze środki pierwszej pomocy. Nie można ukrywać, że Laybourne ułatwiła sobie trochę pracę przez umieszczanie dzieci w sklepie, gdzie miały wszystkie potrzebne rzeczy, o które trzeba zadbać pod ręką, w ten sam sposób ułatwiła sobie w pewien sposób opisywanie świata, mogła ograniczyć się tylko od zarysu sklepu, do którego zresztą podeszła bardzo profesjonalnie. Umiejscowienie bohaterów w sklepie z pozoru dało jej prostą pracę- nie musiała się martwić o brak jedzenia, wody, czy napady, jednak wybrnęła z tego bardzo dobrze, pokazując ine problemy, które tworzą się podczas zamknięcia w jednym miejscu. 

Jedynym mankamentem książki jest lekka rozwlekłość akcji. Całość trwa 12 dni, w tym całe 11 pokazuje tylko przyziemne zadania w sklepie, Początkowo bohaterowie muszą przyzwyczaić się do nowej sytuacji, co jest zrozumiałe, jednak po pierwszych dniach oczekiwałam, że wydarzy się coś zaskakującego, a niestety autorka pozostała przy opisywaniu ich życia w sklepie. Z pozoru musi się wydawać, że książka jest przez to nudna, jednak osobiście się przy niej w ogóle nie nudziłam, dobrze mi się ją czytało. Aczkolwiek szkoda,że Laybourne nie wykorzystała możliwości na zaskoczenie czytelnika i z jakąkolwiek zmianą akcji czekała aż do 12 dnia, kiedy bohaterowie mieli aż nadmiar wrażeń. Domyślam się, że ten zabieg, czyli zagęszczenie wydarzeń na samym końcu miał zachęcić czytelnika do sięgnięcia po kolejne części, co zresztą zrobił.

Z takich powiedzmy psychologicznych tematów to Laybourne pokazała jak ludzie rożnie reagują na stres, gwałtowne zmiany, Na 14 występujących tam ważnych bohaterów, potrafiła znaleźć 14 rożnych reakcji, w tym żadna z nich nie była głupia i kompletnie nierealna w realnym świecie. W momentach kompletnego załamania psychicznego jednego z bohaterów, iny pojawiał się z odsieczą i znajdował lepsze bądź gorsze, ale jednak rozwiązanie problemu. 

Pierwszy tom Monumentu 14 zdecydowanie mi się podobał. Chociaż nie była to z pewnością książka z szaleńczą akcją, ma coś w sobie, że czyta się ją z przyjemnością. Z tą książką można zdecydowanie spędzić miły weekend. Jestem zadowolona z tej pozycji i jak będę miała okazję to chętnie zapoznam się z kolejnym tomem, który zdecydowanie zapowiada się obiecująco.

OCENA:7/10 


| Odcięci od świata | Niebo w ogniu | Wściekły wiatr | 

sobota, 6 czerwca 2015

Girl Online- Zoe Sugg





Autor: Zoe Sugg 


Tytuł: Girl Online
Tytuł oryginalny: Girl Online 

Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Insignis 




Jak możecie zauważyć piszę bloga. ( Tak, wiem trzeba być naprawdę spostrzegawczym, żeby to zauważyć) Nie jest jak widać życiu, tylko po prostu o książkach i jeszcze raz książkach. Ale jednak coś tu skrobię i istnieje w internecie. Znana nie jestem, może  i lepiej, a może nie, ale każdy z Was może mnie zobaczyć, czy na instagramie, czy to na youtube, czyli w skrócie nie jestem anonimowa. Ale niektórzy właśnie wolą nie zdradzać kim są i być incognito. 

Właśnie taką osobą jest Penny. Pisze od jakiegoś czasu bloga Girl Online. opisuje tam swoje problemy i przeżycie, a w zamian dostaje mnóstwo wsparcia i zrozumienia od swoich licznych czytelników. Wydaje się super, co nie? Jest popularna w internecie i ludzie ją lubią, to dlaczego ukrywa swoją tożsamość? Penny po prostu nie chce, żeby ktokolwiek wiedział o jej dość problemach, zresztą w szkole nie jest osobą powszechnie lubianą, a do tego jest niezdarą. Ma po prostu niskie poczucie własnej wartości, a wszystko zmienia się w święta w Nowym Yorku. 

Nie jestem jakąś fanką youtuberów, ale przecież tutaj nie chodzi o to, żeby oceniać samą Zoe, tylko książkę , jak została ona napisana. Powiem szczerze, ze opis z tyłu nie zachęca. Wydaje się kiczowaty i nudny. No bo co kolejna książka, która jest zwyczajnie przesłodzona. Jednak nie zniechęcając się, pożyczyłam ją, głównie dlatego, że stałą się bardzo popularna. Zaczęłam czytać i .... powiem Wam, że nie było źle. 

Książkę czyta się bardzo szybko, czytając tylko w autobusie prze około 40 min doszła do 140 strony, nawet tego nie zauważając. Nie powiem, ze jest to dzieło, bo nie jest, ale ta pozycja z pewnością nadaje się do poczytania dla relaksu. Czyta się ją w oka mgnieniu  się nie męczy, bo akcja nie jest skomplikowana. Same rozdziały są przerywane SMS-ami i wpisami na bloga, co zdecydowanie ubarwia całą historię. 

Z założenia książka miała poruszyć problemy nastolatków. Na pewno w pewnym stopnie Zoe się to udało. Pokazała te problemy i ukazała jak można je rozwiązać. Wydaje mi się jednak, że skupiła się za bardzo na wątku miłosnym i zapomniała o innych problemach,dręczących młodych dorosłych. A szkoda, bo z racji, że sama jest bardzo młoda, mogłaby to przedstawić w ciekawy i autentyczny sposób. 

Wracając do wątku miłosnego. Był on dość tandetny i przewidywalny. No bo Penny poznaje chłopaka, przy którym może być całkowicie sobą. Zakochują się w sobie, a potem bum! nagle się rozstają. Mają problemy,a le wszystko kończy się tak jak powinno się skończyć. Jest słodko i jeszcze raz słodko, aż za bardzo. 

Podsumowując, książka Girl Online arcydziełem nie jest, ale zdecydowanie nadaje się na lato, jest dobra do czytania dla  odpoczynku. Akcja jest przewidywalna i przesłodzona, ale nie znaczy to, ze książka się ciągnie. Wręcz przeciwnie, czyta się ją w zaskakującym tempie. Kończąc, uważam, ze po książkę warto sięgnąć, choćby po to, zęby miło spędzić czas. 

OCENA: 7/10 

wtorek, 26 maja 2015

Messi. Uwierz w siebie.



Tytuł: Messi. Uwierz w siebie.
Tytuł oryginalny: Messi. Choose to believe. 
Liczba stron: 325 
Wydawnictwo: SQN 

Nie ma słów, które potrafią oddać magię, geniusz i wyjątkowość Atomowej Pchły. Nie ma wyrażeń, które mogłyby opisać radość i szczęście, jakimi Messi obdarowuje kibiców FC Barcelony, reprezentacji Argentyny i wszystkich tych, którzy po prostu kochają piękno piłki nożnej.

Książka składa się z 15 działów, każdy opisuje ważną część życia Messiego. Z początku dowiadujemy się skąd Barcelona o nim usłyszała z odległej od Hiszpanii Argentyny. Jak zaczynał w swoim ojczystym kraju, a później jak trudno było wybrać jego rodzinie: kariera syna, czy ojczyzna. W książce ukazane jest jak Messi zaczynał, jak pracował, by stać się najlepszym. 

Ciekawą rzeczą, o której dużo osób może nie wiedzieć, jest wzrost Messiego. Miał on niedobór hormonu, który opowiada za wzrost. Jego problem został rozwiązany i udało mu się dorosnąć do wzrostu prawidłowego. Dzięki tej informacji ludzie powinni przestać, żartować sobie z jego niskiego wzrostu. 

Dużą zaletą książki jest to, że w całości książka jest tworzona przez samego bohatera i jego ojca. Powstało już sporo pozycji opowiadającym o tym ważnym piłkarzu, ale ta jest w 100% prawdziwa. Kolejnym dużym plusem są zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia. Od czasów, gdy Messi był malutki, aż do teraz, gdy widzimy go na największych boiskach świata. Ważną rzeczą jest język, który jest prosty. Więc nawet jeśli nie jesteś osobą kochającą football, to zrozumiesz i piłkę nożną pokochasz. 

Zdecydowanie książka nadaje się na prezent.  Jej wydanie jest piękne i schludne, więc na pewno ucieszy każdego, kto lubi Messiego. A jeśli sami lubicie tego piłkarza? To będziecie mieć ładną książkę, pełną informacji. 

Podsumowując, Messi.Uwierz w siebie. jest książką ciekawą i dla wszystkich, tych co już wiedzą co nieco i tych co nie mają zielonego pojęcia. Dowiecie się wszystkiego z pierwszej ręki, bo od samego Leo, pooglądacie zdjęcia, dzięki którym przeniesiecie się na różne stadiony. Cóż, zdecydowanie polecam.

OCENA: 7/10 



Za książkę Messi. Uwierz w siebie
 dziękuję wydawnictwu SQN !



niedziela, 17 maja 2015

Szyfr Jazona- Agnieszka Stelmaszyk


Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Tytuł: Kroniki Archeo: Szyfr Jazona
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Każdy z nas ma chyba serię książek, do których lubimy wracać i chcemy poznawać dalsze przygody mimo tego, że już z nich wyrośliśmy. Często są to książka naszego dzieciństwa, bądź książki, które czytaliśmy w podstawówce. Dla mnie taką serią są Kroniki Archeo, które czytam od dawna i zawsze znajduję w nich ciekawą historię, tym razem z tym cyklem spotykam się po raz 8. 

 Dramatyczne wypadki w Ameryce Południowej na szczęście przyniosły też wiele dobrego. Panna Ofelia odnalazła dawno zaginionego ojca, a Kasztelan wreszcie się jej oświadczył. Jednak oświadczyny po szyję w błocie trudno uznać za odpowiednie. Wujek Ryszard, pod pozorem wyjazdu naukowego do Paryża, planuje kolejne, tym razem romantyczne. Ostrowscy i Gardnerowie dołączają do wyprawy, i tylko panna Ofelia pozostaje nieświadoma prawdziwego celu podróży. Jednak archeologiczne zagadki nie są w stanie pozostawić Ani, Bartka, Mary Jane, Jima i Martina na długo w spokoju i kiedy samolot ląduje we Francji?


Jak zwykle 5 młodych nie potrafi usiedzieć na miejscu. Od pakowania się w domach nie mogą się doczekać podróży. W głębi serca liczą na to, że znowu będą mieli okazję przeżyć ciekawą przygodę. W całej piątce w końcu płynie krew archeologów, więc czego można  się po nich spodziewać. Jak można wywnioskować z całego cyklu przygoda musi być. I cała akcja zaczyna się już na lotnisku w Paryżu, a wszystko zaczyna się całkowicie niewinnie, po prostu pomylona walizka. 

To co w tych książkach jest atrakcyjne to z pewnością obrazki. Są one dość częste, nie zajmują dużo miejsca na stronach, za to są wykonane porządnie. JA osobiście uważam, zę ilustracje są zbędne w powieściach, gdyż ograniczają one naszą wyobraźnię, ale nie można tego uznać za coś złego. W książce także są notatki, które uzupełniają naszą wiedzę, dzięki czemu rozumiem akcję i sami możemy próbować odnaleźć skarb. Czcionka jest duża, sprzyja czytaniu, pochłanianiu tomu jak najszybciej.  Okładka jak każda w serii jest twarda, dzięki czemu nie niszczy się. 

Wracając do akcji książki. Jak zwykle książka choć z pozoru może wydawać się przy nudnawa to jest ciekawa. Potrafi trzymać w napięciu i powoduje dreszczyk emocji. Czyta się ją niezmiernie szybko, dlatego warto wyposażyć się od razu we wszystkie osiem tomów. To co jest też fajne to, to że historie w pewien sposób łączą się w spójną całość. To co wydarzyło się w tomie siódmym miało wpływ na tom osmy. Według mnie taki zabieg dodaje atrakcyjności. 

Podsumowując, książka jak i cała seria jest raczej dla osób ze szkoły podstawowej. Można się przy niej dobrze bawić, a przy okazji czegoś nauczyć. Ilustracje, druk sprzyjają czytaniu, a akcja od początku do końca wciąga. Bohaterowie są naturalni, możemy się postawić na ich miejscu. Książka daje nam szansę szukania skarbu razem z dzieciakami. Myślę, że ten cykl to fajny pomysł na weekendy.

OCENA: 7/10 

sobota, 4 października 2014

Księga stylu Coco Chanel- Karen Karbo

Autor: Karen Karbo
Tytuł: Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą.
Tytuł oryginalny: The Gospel According to Coco Chanel
Liczba stron:  262
Wydawnictwo: Literackie

Coco Chanel urodziła się w 1883 roku w biednej rodzinie na południu Francji. Osierocona jako kilkuletnie dziecko przez matkę i porzucona przez ojca, trafiła pod opiekę zakonnic, które nauczyły ją szyć. Na początku XX wieku pracując jako szansonistka w paryskich kawiarniach, w wolnych chwilach dla zabawy zaczęła szyć kapelusze. To był początek jej wielkiej kariery. Zagłębiając się w meandry zawikłanej biografii słynnej projektantki, Karen Karbo napisała inspirującą książkę o sprawach ponadczasowych – stylu, pasji, pieniądzach, sukcesie, kobiecości i życiu na własnych warunkach.

" Coco powiedziała: Kochałam go, a przynajmniej tak myślałam, a to bez różnicy." 


Książka trafiła do mnie nie z powodu zainteresowania modą. Zdecydowanie nie, jeśli chodzi o projektantów, kroje, trendy to mnie nie pytajcie. Nie znam się na tym całkowicie. Książka trafiła do mnie z powodu, ze to Coco Chanel. To imię i nazwisko zna każdy, wszyscy wiedzą, że toś taki był i wywarł jakiś wpływ na historię. A nawet jeśli nie wiecie kim jest Coco Chanel - to dzięki tej książce poznacie ją w każdym szczególe. 

Książka jest podzielona na 12 rozdziałów.  Każdy z nich opowiada o jakiejś części życia Coco. Wszystko zaczyna się od tego, jak Coco zostaje sama w wielkim świecie, jest wychowywane przez siostry zakonne, jej życie  zdecydowanie nie zapowiadało się na ciekawe. Ale na szczęście los uśmiechnął się do Chanel. Nie dość, że zrobiła gigantyczną karierę w świece mody, to każdy mężczyzna tracił dla niej głowę od razu- a ona to wykorzystywała w świetny sposób.
Albo co z tego, że ktoś już coś wymyślił, Coco potrafiła się uprzeć i  przeinaczyć prawdę tak, aby wszyscy myśleli, że to ona wpadła na ten genialny pomysł. 


Cała książka została bardzo dobrze przemyślana. Jest napisana prostym i zabawnym językiem, do tego przekazuje całą historię życia Coco. Taka biografia na pewno jest zachęcająca. Po tytule można wnioskować, że będziemy czytać, jak się ubrać według Chanel. Nie. Zamiast tego ukazane jest jak wpadła no to, żeby stworzyć małą czarną. Oczywiście opisane są wszelkie podboje miłosne Coco, a było ich sporo. To jak potrafiła manipulować każdym swoim kochankiem- kochankiem!, nie mężem- jest wręcz imponujące. 

Załóżmy, ze znacie się na modzie- ok ? - ok. Wiece marka Chanel istnieje do  dziś, Jak ? - skoro Coco już nie żyje. Dobre pytanie. Markę Chanel przejął Lagerfeld. Tylko to już nie to samo- Lagerfeld po prostu tworzy własną modę, kompletnie nie zgadzającą się z logiką Coco. Jak autorka w książce się z  śmieje, że Chanel pewnie się w grobie przewraca na widok prac Lagerfelda.  Nie ma co już Wam więcej opowiadać, jak to wszystko wygląda w tej książce. Sami zobaczycie. 

OCENA: 7/10

Za książkę dziękuje wydawnictwu Literackiemu !

piątek, 5 września 2014

PRZEDPREMIEROWO: Francuski szyk- Isabelle Thomas, Frederique Veysset

Autor:Isabelle Thomas, Frederique Veysset
Tytuł: Francuski szyk! Zostań własną stylistką. 
Tytuł oryginalny: You’re so French! Cultivez votre style
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 11.09.2014r.


W książce Francuski szyk! Zostań własną stylistką doświadczone projektantki wprowadzają nas do świata mody. Autorki polemizują ze stereotypami i doradzają, jak wypracować swój własny, nieskrępowany niczym styl.
Czy koniecznie trzeba podążać za modą, by mieć styl?
Czy „mała czarna” jest niezbędnym elementem garderoby?
Czy skarpetki i sandały to niezgrana para?
Jak pielęgnować ulubioną skórzaną kurtkę?
Jakie rzeczy bez wahania można pożyczać z męskiej szafy?
I wreszcie czym jest ten French touch, którego wszyscy tak bardzo zazdroszczą Francuzkom?
Veysset i Thomas zasięgają opinii ekspertów: projektantów, producentów biżuterii, właścicieli paryskich butików, historyków mody. Francuski szyk...skrojony jest na miarę każdej torebki. To praktyczny poradnik i zarazem ekskluzywny album wzbogacony profesjonalnymi fotografiami i wywiadami z najciekawszymi osobistościami współczesnej branży modowej we Francji.

Książka jest podzielona na działy, możemy ich znaleźć aż 14. Każdy dział skupia się na jednym temacie, czasem jest to ubranie, czasem motyw ogólny. W ten sposób przez 190 stron możemy nauczyć się podstaw mody. Książka jest skierowana do osób dorosłych i z dużą gotówką. Wszelkie sieciówki, które dobrze znacie i pewnie w nich kupujecie, są tutaj krytykowane, jako dość tandetne. Cóż według tego poradnika, powinniśmy kupować ubrania i dodatki u projektantów, co jest zdecydowanie kosztowniejsze niż kupienie dobrych ubrań w sieciówkach. W tym tytule dowiemy się, co do czego wybierać, jak ważne są w naszym stroju dodatki. Książka ma nam też pokazać, że nie powinniśmy ślepo podążać za tym , co jest pokazywane w centrach handlowych, tylko poszukiwać własnego stylu, zgodnego z naszym wnętrzem. 

Czytadło czyta się wyjątkowo szybo, dzieje się to za sprawą wielu zdjęć, które są cudowne. Pokazują nam ciekawe i oryginalne stylizacje. Także wywiady ze stylistami i projektantami mogą naprowadzić na to jak powinna wyglądać moda. Po przeczytaniu zauważyłam, że każdy twórca odzieży, sądzi, że eleganckim i modnym jest się dopiero wtedy, gdy nasz strój będzie wyrażał nas i to chyba jest najważniejsze. 

Tytuł książki, czyli FRANCUSKI SZYK!, jest zdecydowanie sensowny. Ta książka ma udowodnić, że francuski jako nieliczne potrafią się dobrze ubrać. Wiedzą co do siebie pasuje i nie kopiują popularnych ubiorów. Łączą modne elementy z rzeczami vintage abo z dodatkami z kompletnie innej planety, a wyglądają dobrze, nie czują się skrępowane. To jest właśnie naszym celem, trzeba bawić się modą. 

Jednym z ciekawszych działów  jest co wolno, a czego nie wolno, jest tam opisane jak powinny się ubierać nastolatki, jak dwudziestolatki i jak siedemdziesięciolatki.  Jest tam ukazane, jak 15- latki próbują z siebie nieudolnie robić dorosłe.Jeszcze jedną fajną informacją, którą tam znajdziemy jest, co każda z nas może podkraść z szafy dziadków, męża itp. 

Podsumowując, książka jest napisana prostym językiem, jednak niektóre modowe pojęcia nie są tłumaczone, może to być problemem. Szybko przez nią przejdziemy, zdobywając  elementarną wiedzę jak się ubierać. Wielkim minusem jest reklamowanie znanych projektantów, zamiast pokazanie jak znaleźć fajne rzeczy w sieciówkach typu stradivarius, berschka, zara itp.  

OCENA: 7/10
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Literackiemu!